Warta Słońsk - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Wspieraja nas

Tabela ligowa

Górzów Wielkopolski

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1

Wyniki

Mecze sparingowe

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 12 gości

dzisiaj: 144, wczoraj: 161
ogółem: 1 121 500

statystyki szczegółowe

Aktualności

Podsumowanie 2014 roku w Warcie Słońsk wykonane przez...

  • autor: wartaslon, 2014-11-27 13:32
Podsumowanie 2014 roku w Warcie Słońsk wykonane przez trenera Piotra Guszpita.

Zakończyliśmy rozgrywki rundy jesiennej „gorzowskiej ligi okręgowej” w sezonie 2014/2015. Przyszedł więc czas na podsumowanie startu Warty Słońsk w tych rozgrywkach.

Jak już kiedyś wspominałem, osiągane przez drużynę wyniki są wypadkową kilku czynników mających na te wyniki bezpośredni wpływ, między innymi:

  1. Zarząd klubu z jego Prezesem na czele, który podejmuje strategiczne dla działalności klubu decyzje. To Ci ludzie swoim zaangażowaniem i społeczną pracą stwarzają swoim drużynom (młodzieżowym i seniorskiej) odpowiednie warunki do uprawiania piłki nożnej w Warcie. Mamy najnowszy obiekt w naszej lidze.
  2. Kadra zawodników tworząca drużynę, dzięki której klub osiąga zamierzone cele.
  3. Kadra szkoleniowa, która odpowiednio przygotowuje zawodników do występów na różnych szczeblach rozgrywek w naszym okręgu.
  4. Kadra kierownicza, która spina wszystkie elementy w całość i dzięki ich pracy wszystko w tym klubie funkcjonuje.

Każdy z wymienionych składników jest niezbędny do osiągnięcia odpowiedniego wyniku, który zadowoli zarówno Zarząd klubu jak i jego kibiców. Mam wrażenie, że runda jesienna takie oczekiwania spełniła. Nasz zespół przed rundą rewanżową zajmuje pozycję lidera (wspólnie z drużyną Spartaka Deszczno) i na wiosnę zamierza ją obronić. Czy to się uda? Będziemy mogli to stwierdzić w czerwcu 2015 roku po zakończeniu rozgrywek.

               Jak wyglądała runda jesienna 2014 roku? A jak wyglądał cały 2014 rok w wykonaniu drużyny Warty Słońsk?

Postaram się to przedstawić w miarę przystępnie  podpierając się statystykami, które mogą robić wrażenie. Oto garść informacji.

                Runda jesienna pokazała, że byliśmy drużyną bezkompromisową. To znaczy, że remisy nas nie interesowały. Uzyskaliśmy następujący rezultat: 36 pkt. zdobywając 53 bramki (najwięcej w lidze), tracąc 21 (trzeci wynik w lidze). Daje to średnio 3,53:1,4 goli na mecz. Na 15 rozegranych meczów 12 wygraliśmy, a 3 razy musieliśmy uznać wyższość rywali (Spartak Deszczno, Kasztelania Santok i Meprozet Stare Kurowo). Nie będę się rozwodził, czy przegraliśmy słusznie czy też nie słusznie. Wynik poszedł w świat i wszelkie dziś na ten temat dywagacje nie mają sensu. Trzeba przyjąć porażkę z pokorą i to też czynię gratulując jednocześnie zwycięzcom. Wiosną zechcemy się solidnie zrewanżować i pokazać, że to co nie udało się jesienią, zostanie jednak osiągnięte.

                Rozegraliśmy 7 meczów u siebie. 6 z nich wygraliśmy i jeden przegraliśmy zdobywając 18 pkt. przy bilansie bramkowym 30:8 (4,29:1,14 goli na mecz). Na wyjeździe zagraliśmy 8 meczów, z których też 6 wygraliśmy, ale przegraliśmy 2. Tym samym zdobyliśmy 18 pkt. i stosunek bramek 23:13 (2,88:1,63). Uzyskaliśmy najlepszy ze wszystkich drużyn naszej ligi stosunek bramek +32 i o jedną bramkę jesteśmy lepsi od współ-lidera z Deszczna. Nasza drużyna ma najwięcej wygranych meczów (12) w tej rundzie. Jesteśmy też drużyną, która ma najdłuższą serię wygranych meczów. Udało na się tego dokonać 10 razy z rzędu.

                To w naszej drużynie jest lider klasyfikacji na króla strzelców. Jest nim Oskar Raćko, który zdobył 22 gole. W tej rundzie czterokrotnie zaliczył hattricka.

                Jeszcze jeden ciekawy akcent z naszego obozu. Nie znam statystyk innych drużyn, ale w naszych szeregach występuje zawodnik, który rozegrał wszystkie mecze w rundzie jesiennej w pełnym wymiarze czasowym. Jest nim nasz najstarszy gracz, obchodzący w rym roku jubileusz 40 urodzin Krystian Weres. Szacun!  

                Jesienią barw Warty broniło łącznie 20 zawodników. Jest to informacja czysto statystyczna, bo de facto mogłem korzystać maksymalnie z 17 graczy. Pamiętamy jak na inaugurację sezonu na mecz z Deszcznem dysponowałem gołą 11-tką z rezerwowym bramkarzem. Na szczęście taki przypadek się nie powtórzył. W ogóle jesienią nie zagrał Jasiu Hrysiukowicz. Oprócz incydentu z ostatniego meczu nieobecny był też Mateusz Leszczyński. Sporadycznie pojawiał się też Robert Kot, który sam sobie musi odpowiedzieć na jedno bardzo ważne pytanie: „Co chcę w życiu robić?”. Odpowiedź chyba znam, ale … pozostawiam ją dla siebie. Nieco zagubił się też Mateusz Sieracki. Dodać należy, że po półrocznej przerwie na treningi zdecydował się 16-letni Patryk Jankowski, który dostał szansę dopiero w ostatnim meczu. Gdyby trenował z nami całą wiosnę to uważam, że z powodzeniem walczyłby o plac z innymi młodzieżowcami. Cała reszta, których tu nie wymieniłem godnie reprezentowała Wartę Słońsk w lidze oraz w rozgrywkach o Puchar Polski, gdzie wywalczyliśmy awans do dalszych rozgrywek. Kolejny mecz rozegramy już wiosną 2015 roku z drużyną z Zielonogórskiej A-klasy Mieszko Konotop.

                Indywidualne laurki dla swoich podopiecznych pozostawiam dla siebie. Zresztą, chyba wszyscy moi podopieczni, którzy ze mną trenowali przez ten rok poznali mnie na tyle, że domyślają się swojej oceny z mojej strony. Staram się na każdym treningu i meczu docierać do nich w możliwie najprostszy sposób. By wiedzieli o co mi aktualnie chodzi. By byli świadomi jakimi zadaniami ich obarczam. Jak widać z osiągniętych wyników uważam, że udaje nam się nawiązać nić porozumienia w znaczącym stopniu. Jako grupę charakteryzuje ich olbrzymia chęć wygrywania. Chcą każdy mecz wygrać. A co najważniejsze – oni mocno wierzą, że są w stanie tego dokonać. Było bardzo blisko.

Podobnie rzecz się miała wiosną tego roku, gdzie też zabrakło nam 3 zwycięstw do osiągnięcia maximum.

                Gdy przychodziłem w styczniu do Warty Słońsk – pierwsze spotkanie z Zarządem klubu zostawiło w mojej głowie jedną myśl – będę musiał się nieźle nagimnastykować, żeby przekonać do siebie zawodników, których zastałem. Na pierwszym treningu zobaczyłem, że nie byli w najlepszej dyspozycji psychicznej. Z zadowoleniem jednak obserwowałem gdy z każdym kolejnym treningiem ilość trenujących wzrastała. Dochodziło do sytuacji, że na zajęciach było po 18 zawodników. Zjawiali się też tacy, którzy zwiesili uprawianie piłki nożnej w Warcie. Widziałem sens tego co robimy. Każdy, kto przychodził na trening zostawiał na nim sporo potu. A praca szczególnie ta w hali była ciężka. Później oglądaliśmy mecze, w których po godzinie gry na boisku rządziła tylko jedna ekipa. I nie byli to nasi rywale. Determinacja wszystkich zawodników walczących o pierwszą jedenastkę przełożyła się na osiągane wyniki, które jak się okazało dały nam miano „rycerzy wiosny”.

                Właśnie wiosną drużyna na 45 możliwych do zdobycia punktów zdobyła 37 oraz uzyskała bilans bramek 53-20 zdecydowanie wygrywając rundę wiosenną, wyprzedzając kolejne dwa zespoły o 5 pkt. Zabrakło nam 2 pkt. do zajęcia miejsca premiowanego awansem do IV ligi. Na ten bilans złożyło się 12 meczów wygranych (w tym jeden walkower), 1 zremisowany i 2 przegrane. Trudno nie zauważyć, że wiosną osiągnęliśmy prawie identyczny wynik jak jesienią. Różnica jest znikoma 1 pkt. i 1 gol. Oskar Raćko zdobył dokładnie tyle samo goli co jesienią czyli 22. Razem w 2014 roku zaliczył 44 trafienia w lidze okręgowej. Bardzo wysoki wynik.

                Sumując wyniki z wiosny i jesieni, czyli mój pierwszy rok pracy z drużyną Warty Słońsk, w gorzowskiej lidze okręgowej po rozegraniu 30 spotkań, z 90 zdobyliśmy 73 pkt. co daje nam średnio 2,43 pkt. na mecz (81,11% możliwych punktów do zdobycia). Bilans bramek w tym roku to 106-41 (średnio na mecz 3,53-1,37). Te cyfry doskonale oddają możliwości zespołu. Nie wiem, czy jest w województwie drużyna, która w 2014 roku uzyskała podobny wynik.

                Porównując zawodników z wiosny do tych z jesieni ich ilość jest bardzo zbliżona. 21 graczy walczyło wiosną w barwach Warty, czyli o 1 więcej niż jesienią. Należy tutaj dodać, że po sezonie 2013/2014 doszło do kilku zmian personalnych w tej drużynie. Z różnych przyczyn nie zobaczyliśmy jesienią Krzyśka Bednarka, Łukasza Fabickiego, Kamila Orłowskiego i Marcina Wusatego. Ich miejsce zajęli głównie miejscowi: Karol Cieśliński, Łukasz Pińczyński i Mateusz Sieracki. Doszli też dwaj inni zawodnicy. Jako wolny, wychowanek GKP i później MKP Gorzów Wlkp. Marcin Świtalski, który jak się okazało może grać jako napastnik lub … bramkarz! Zamknął kadrę Przemek Kowalczyk wychowanek Celulozy Kostrzyn. Jak nie trudno zauważyć, ilościowo bardzo podobnie, natomiast jakościowo nie wiedziałem na jakim poziomie wyszkolenia piłkarskiego są zmiennicy. Jak się jednak z czasem okazało nie było praktycznie żadnej różnicy. Przepraszam, była – różnica wyniosła 1 pkt. na korzyść wiosny. Dla mnie to żadna różnica. Ale za to dla miejscowych kibiców idealna możliwość oglądania na boisku większej ilości chłopaków ze Słońska. Udanie wkomponowali się z ten zespół. Pokazują to wyniki z rundy jesiennej tego roku. Przez odpowiedni trening udało nam się zgrać na tyle, że mamy lidera rozgrywek. Oby tak kończyć sezon w czerwcu 2014 roku. Myślę, że dzięki Zarządowi klubu (od 26 listopada nowemu!) będziemy udanie kontynuować realizację naszego celu, czyli zwycięstwo w tej lidze. Niniejszym chciałbym też bardzo podziękować ustępującemu Prezesowi i Zarządowi Klubu za to, że zaufali mi jako trenerowi i dali szansę pokazania swoich umiejętności prowadzenia drużyny. Myślę, że nie zawiodłem. Jeszcze raz dziękuję.

                Pozdrawiam kibiców Warty, życząc im samych efektownych i do tego wygranych meczów swoich pupili w rundzie wiosennej.

Piotr Guszpit

Trener Warty Słońsk 


  • Komentarzy [3]
  • czytano: [884]
 

autor: ~kibic 2014-11-27 19:48:49

avatar Utrzymac obecny skład i poszukać bramkarza,koniecznie!!!


autor: ~do kibic 2014-12-08 15:23:35

avatar Ja się pytam po co? Ciekawe w jaki sposób znowu uciekniecie od awansu? Fajne słowa trenera, ale tam większość gra tylko i wyłącznie dla kasy! Nie jest to oczywiście niczym złym, ale Wasz prawdziwy poziom zweryfikowała by dopiero 4 liga. Macie wszystko, żeby w niej grać. Co innego, gdybyście grali swoimi na takim poziomie. Wtedy decyzja o braku chęci awansu byłaby uzasadniona. W tym przypadku pompowanie tak dużych jak na okręgówkę pieniędzy tylko po to, żeby być silną drużyną w za słabej jak na swoje możliwości lidze pozbawione jest sensu.


autor: ~anonim 2014-12-10 19:15:34

avatar spójrzcie na Przytoczną i Sulęcin


Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Wspomóż nasz klub

 

Ostatnie spotkanie

Nie wprowadzono danych o ostatnich meczach.

Losowa galeria

Warta Słońsk - GKS Bledzew 2013.05.01
Ładowanie...

Najnowsza galeria

Warta Słońsk Polonia Lipki Wielkie
Ładowanie...